Aktywność Fizyczna

20 minut marszu dziennie: czy to wystarczy na kondycję?

20 minut marszu dziennie

20 minut marszu dziennie — czy to naprawdę wystarczy, by poprawić kondycję, lepiej oddychać na schodach i poczuć więcej energii bez karnetu na siłownię? Tak, ale pod jednym warunkiem: liczy się nie tylko sam czas, lecz także tempo, regularność i dopasowanie wysiłku do Twojego punktu wyjścia. W tym artykule dostajesz konkretną odpowiedź na najczęstsze pytania, liczby z najnowszych badań oraz prosty plan, dzięki któremu sprawdzisz, jak zacząć mądrze już dziś.

To dobra wiadomość, jeśli nie masz czasu na długie treningi albo zwyczajnie nie lubisz siłowni. Badania z 2025 roku pokazują, że nawet krótki, ale energiczny marsz może realnie wspierać serce, wydolność i dłuższe życie. Zamiast więc myśleć „za mało, żeby miało sens”, lepiej zapytać: jak chodzić, żeby 20 minut naprawdę działało?

20 minut marszu dziennie — czy to wystarczy, by poprawić kondycję?

W wielu przypadkach: tak, wystarczy, by zacząć poprawę kondycji. Zwłaszcza jeśli dziś ruszasz się mało, pracujesz siedząco albo wracasz do aktywności po dłuższej przerwie. Dla organizmu, który nie ma regularnego bodźca, 20 minut marszu dziennie to nie „symboliczny ruch”, tylko realny trening adaptacyjny.

Kondycja nie poprawia się wyłącznie wtedy, gdy lejesz z siebie siódme poty. Poprawia się wtedy, gdy organizm regularnie dostaje sygnał: „musimy sprawniej transportować tlen, lepiej pracować sercem, szybciej regenerować mięśnie i stawy”. Właśnie dlatego marsz dla początkujących jest tak skuteczny — jest wystarczająco lekki, by dało się go utrzymać, i wystarczająco intensywny, by organizm zaczął się dostosowywać.

Najnowsze dane są tu bardzo zachęcające. Duża analiza cytowana przez Poradnik Zdrowie pokazała, że już 15 minut szybkiego marszu dziennie wiązało się z redukcją ryzyka śmierci z jakiejkolwiek przyczyny o niemal 20%. Co ciekawe, wielogodzinne, ale powolne spacery dawały dużo mniejszy efekt. To ważna zmiana myślenia: nie zawsze więcej znaczy lepiej — często lepiej znaczy lepiej.

Wniosek z badań: krótki, energiczny marsz może przynosić większe korzyści zdrowotne niż bardzo długi, ale powolny spacer. Tempo ma znaczenie.

Jeśli Twoim celem jest poprawa kondycji bez siłowni, 20 minut dziennie może być świetnym początkiem, bo:

  • podnosi codzienny poziom aktywności,
  • poprawia tolerancję wysiłku,
  • wspiera układ krążenia,
  • zmniejsza zadyszkę przy zwykłych czynnościach,
  • łatwiej wejść w nawyk niż przy planie „godzina treningu 5 razy w tygodniu”.

Jeśli jednak jesteś już osobą aktywną, 20 minut spokojnego spaceru może być za małym bodźcem, by mocno poprawiać formę. Wtedy warto zwiększyć tempo, dodać pod górkę, marsz interwałowy albo wydłużyć czas.

Czy codzienny marsz działa lepiej niż sporadyczne długie treningi?

Czy codzienny marsz działa? W praktyce bardzo często działa lepiej niż ambitny plan, którego nie da się utrzymać. Organizm lubi regularność. Jednorazowy długi trening może zmęczyć, ale to powtarzalny ruch tydzień po tygodniu poprawia wydolność, metabolizm i pracę serca.

To szczególnie ważne dla osób, które mają za sobą wiele nieudanych podejść do aktywności. Klasyczny scenariusz wygląda tak: mocny start, trzy treningi w tygodniu, zakwasy, spadek motywacji, przerwa. Marsz odwraca ten mechanizm. Nie przytłacza, nie wymaga dojazdu, specjalistycznego sprzętu ani perfekcyjnej formy dnia.

Dlaczego regularność jest ważniejsza niż zryw?

Regularny marsz wpływa na kondycję, bo uczy organizm ekonomiczniejszej pracy. Z czasem:

  • serce pompuje krew sprawniej,
  • mięśnie lepiej wykorzystują tlen,
  • łatwiej utrzymać tempo bez zadyszki,
  • szybciej wracasz do normy po wysiłku,
  • codzienne czynności mniej męczą.

Badania opisywane przez Medonet pokazują też, że u osób z nadciśnieniem zarówno liczba kroków, jak i intensywność marszu miały znaczenie. W grupie 36 tysięcy osób każdy kolejny tysiąc kroków, w przedziale od 2 do 10 tysięcy, wiązał się ze spadkiem ryzyka zdarzeń sercowo-naczyniowych o 17%. Dodatkowo intensywny marsz w tempie około 80 kroków na minutę przez 30 minut dziennie zmniejszał ryzyko poważnych incydentów o 30%.

To pokazuje dwie rzeczy:

  1. Każdy ruch się liczy — nie musisz od razu dobijać do 10 tysięcy kroków.
  2. Tempo wzmacnia efekt — jeśli możesz i nie masz przeciwwskazań zdrowotnych, warto chodzić żwawiej.

Przykład z życia: Marta, 38 lat

Marta pracuje z domu i przez większość dnia siedzi. Nie miała siły na fitness po pracy, więc zaczęła od 20 minut marszu po obiedzie. Przez pierwsze dwa tygodnie chodziła spokojnie, tylko regularnie. W trzecim tygodniu zauważyła, że mniej się męczy, idąc na trzecie piętro bez windy. Po miesiącu zaczęła przyspieszać ostatnie 5 minut. To nie był spektakularny plan treningowy, ale był do utrzymania. I właśnie dlatego zadziałał.

Przykład z życia: Piotr, 44 lata

Piotr miał nadwagę i podwyższone ciśnienie. Bieganie odpadało, bo bolały go kolana. Zaczął od 20 minut marszu rano, 5 razy w tygodniu. Po 6 tygodniach wydłużył trasę do 25 minut i dodał krótkie odcinki szybszego tempa. Efekt? Lepsza tolerancja wysiłku, mniej zadyszki i pierwszy od dawna nawyk ruchowy, którego nie porzucił po dwóch tygodniach.

Ile chodzić dla zdrowia, a ile dla poprawy kondycji?

To jedno z najważniejszych pytań: ile chodzić dla zdrowia, a ile, żeby odczuć poprawę formy? Odpowiedź brzmi: to zależy od celu, ale granica wejścia jest niższa, niż wiele osób myśli.

Dla zdrowia serca i dłuższego życia

Z badań wynika, że już 7000 kroków dziennie daje bardzo duże korzyści. Metaanaliza obejmująca ponad 160 tysięcy osób wykazała, że w porównaniu z poziomem około 2000 kroków dziennie, 7000 kroków wiązało się z:

  • 25% niższym ryzykiem chorób sercowo-naczyniowych,
  • 47% niższym ogólnym ryzykiem zgonu.

To ważne, bo popularne „10 tysięcy kroków” bywa demotywujące. Tymczasem próg realnych korzyści jest często osiągalny szybciej. Jeśli masz teraz 3000–4000 kroków dziennie, nie potrzebujesz rewolucji. Potrzebujesz rozsądnego wzrostu.

Dla poprawy kondycji

Jeśli chcesz poprawić wydolność, samo „chodzenie trochę więcej” pomaga, ale najlepsze efekty daje połączenie:

  • regularności,
  • odpowiedniego tempa,
  • stopniowego zwiększania obciążenia.

W praktyce 20 minut marszu dziennie może poprawić kondycję, gdy:

  • chodzisz co najmniej 5–7 dni w tygodniu,
  • część marszu jest żwawa,
  • po kilku tygodniach podnosisz poprzeczkę,
  • nie rekompensujesz ruchu całodniowym bezruchem.

Jak rozpoznać dobre tempo?

Nie każdy chce liczyć kroki na minutę, więc możesz skorzystać z prostszych wskaźników:

  • test mowy — możesz mówić krótkimi zdaniami, ale śpiewanie byłoby trudne,
  • oddech — oddychasz szybciej niż w spoczynku, ale bez paniki i zadyszki,
  • subiektywne odczucie — wysiłek jest umiarkowany, mniej więcej 5–7/10.

W badaniach pojawiają się różne orientacyjne wartości tempa. Dla części osób korzystne było około 80 kroków na minutę przez 30 minut, a w innych analizach energiczny marsz zbliżał się do około 100 kroków na minutę. Nie musisz jednak przywiązywać się do jednej liczby. Dla początkujących ważniejsze jest to, by chodzić wyraźnie żwawiej niż podczas luźnego spaceru do sklepu.

Marsz dla początkujących — jak chodzić, żeby 20 minut miało sens?

Marsz dla początkujących działa najlepiej wtedy, gdy nie próbujesz od razu „nadrobić lat siedzenia” w tydzień. Tu wygrywa metoda małych kroków: trochę za lekko na start jest lepsze niż trochę za mocno. Bo „za lekko” utrzymasz, a „za mocno” często kończy się zniechęceniem.

Najprostszy model na start

Jeśli dziś ruszasz się mało, wypróbuj taki schemat 20 minut:

  1. 3 minuty spokojnego marszu na rozgrzewkę,
  2. 12 minut żwawszego marszu,
  3. 3 minuty spokojniej,
  4. 2 minuty lekkiego wyciszenia.

To wystarczy, by uruchomić krążenie i dać organizmowi wyraźny bodziec, ale bez przeciążania.

Wersja dla osób bardzo początkujących

Jeśli 20 minut ciągiem to na razie dużo, podziel marsz:

  • 10 minut rano + 10 minut wieczorem,
  • albo 4 razy po 5 minut po posiłkach,
  • albo marsz przeplatany wolniejszym tempem.

To nie jest „oszukiwanie”. To sprytny sposób na wejście w nawyk.

Czy warto dodać marszobieg?

Tak, jeśli po kilku tygodniach czujesz się pewniej. Marszobieg jest dobrą opcją dla osób, które chcą przyspieszyć poprawę wydolności, ale nie są gotowe na ciągły bieg. Według zaleceń dla początkujących można zacząć od prostego układu:

  • 3 minuty marszu,
  • 1 minuta truchtu,
  • powtórz 5 razy.

Całość daje 20 minut i zwykle jest znacznie łatwiejsza psychicznie niż „mam biec bez przerwy”. Z czasem możesz przejść do proporcji 4:2 albo 3:2.

Co z tętnem i spalaniem?

Dla początkujących bardziej praktyczne niż obsesyjne sprawdzanie zegarka jest skupienie się na odczuciu wysiłku. Ale jeśli lubisz liczby, marszobieg i żwawy marsz często utrzymują tętno w zakresie około 120–145 uderzeń na minutę, co dla wielu osób stanowi umiarkowany wysiłek wspierający wydolność i metabolizm. Oczywiście konkretne wartości zależą od wieku, leków, stanu zdrowia i wytrenowania.

Najczęstsze błędy — czego unikać, jeśli chcesz, by codzienny marsz działał

To sekcja, której często brakuje w poradnikach, a szkoda. Bo wiele osób nie rezygnuje z marszu dlatego, że „to nie działa”, tylko dlatego, że popełnia kilka typowych błędów. Jeśli chcesz, żeby 20 minut marszu dziennie naprawdę przyniosło efekty, unikaj tych pułapek.

1. Zbyt wolne tempo przez cały czas

Spokojny spacer też jest lepszy niż siedzenie, ale jeśli Twoim celem jest poprawa kondycji, sam bardzo wolny chód może być za słabym bodźcem. Badania pokazują jasno, że intensywność marszu ma znaczenie. Krótki, żwawy marsz potrafi dać więcej niż długi, ale ospały spacer.

Co robić zamiast? W każdej 20-minutowej sesji dodaj choć 5–10 minut szybszego tempa.

2. Start zbyt ambitny

Codziennie 20 minut brzmi niewinnie, ale jeśli od miesięcy się nie ruszasz, nawet taki plan może być sporym skokiem. Efekt? Ból stóp, przeciążone łydki, zniechęcenie.

Co robić zamiast? Zacznij od 10–15 minut przez kilka dni, a potem dojdź do 20. Lepiej wejść w rytm niż odpaść po tygodniu.

3. Brak regularności w skali tygodnia

Dwa długie spacery w weekend nie zastąpią codziennego albo prawie codziennego ruchu. Kondycja lubi powtarzalność.

Co robić zamiast? Ustal minimalny próg: na przykład 20 minut przez 5 dni w tygodniu. Każdy dodatkowy dzień to bonus.

4. Ignorowanie sygnałów z ciała

Marsz jest bezpieczny, ale nie oznacza to, że trzeba zaciskać zęby przy bólu w klatce piersiowej, zawrotach głowy, kołataniu serca czy silnej duszności. Osoby z chorobami przewlekłymi, po dłuższej przerwie lub na lekach wpływających na tętno powinny skonsultować plan aktywności z lekarzem.

Co robić zamiast? Traktuj marsz jako narzędzie zdrowia, nie test charakteru.

5. Źle dobrane buty

To banał, dopóki nie zaczną boleć pięty, kolana albo biodra. Twarde, niewygodne obuwie potrafi skutecznie zniechęcić do najlepszego planu.

Co robić zamiast? Wybierz wygodne buty z sensowną amortyzacją i stabilnym trzymaniem stopy. Nie muszą być drogie, mają być wygodne.

6. Myślenie „skoro tylko 20 minut, to bez znaczenia”

To chyba najczęstsza pułapka psychologiczna. Wiele osób odpuszcza, bo plan wydaje się „za mały”, żeby coś zmienić. Tymczasem to właśnie mały plan najczęściej wygrywa z idealnym planem, którego nie realizujesz.

Co robić zamiast? Patrz na 20 minut w skali miesiąca. To ponad 10 godzin ruchu. W skali roku — ponad 120 godzin.

Poprawa kondycji bez siłowni — co jeszcze daje codzienny marsz?

Choć pytanie dotyczy kondycji, marsz zwykle daje więcej niż tylko lepszą wydolność. I to właśnie te „skutki uboczne” sprawiają, że łatwiej przy nim zostać.

Korzyści dla serca i ciśnienia

Dla osób z nadciśnieniem marsz jest jedną z najbardziej dostępnych form ruchu. Na świecie z wysokim ciśnieniem żyje ponad miliard osób, a ryzyko choroby wieńcowej, udaru i niewydolności serca jest u nich istotnie wyższe. Regularne chodzenie pomaga to ryzyko obniżać — i to nie tylko u osób wysportowanych.

Co ważne, badacze zauważyli, że osoby z nadciśnieniem mogą czerpać z większej liczby kroków i intensywniejszego marszu nawet większe korzyści niż inni. To dobra wiadomość, bo oznacza, że prosty ruch może działać tam, gdzie jest naprawdę potrzebny.

Lepsza sprawność na co dzień

W medycynie geriatrycznej tempo marszu bywa nazywane „szóstym znakiem życiowym”. To mocne określenie, ale nieprzypadkowe. Szybkość chodzenia mówi sporo o ogólnym stanie organizmu, samodzielności i ryzyku problemów zdrowotnych.

Badania wskazują, że nawet zwiększenie tempa o około 14 kroków na minutę może poprawiać sprawność, szczególnie u starszych osób. W praktyce to oznacza łatwiejsze wstawanie, sprawniejsze wejście po schodach, mniej lęku przed dłuższym wyjściem z domu.

Wsparcie dla głowy, nie tylko dla ciała

Choć główny temat artykułu dotyczy kondycji, nie da się pominąć wpływu marszu na samopoczucie. Regularny ruch pomaga obniżać napięcie, porządkuje dzień i daje poczucie wpływu. Dla wielu osób 20 minut marszu to nie tylko trening, ale też moment bez ekranu, hałasu i presji.

To szczególnie cenne, jeśli masz pracę siedzącą i głowa „nie wyłącza się” po pracy. Czasem właśnie spacer jest najprostszym przejściem z trybu zadaniowego do normalnego życia.

Jak zwiększać efekty, gdy 20 minut marszu dziennie staje się łatwe?

Po kilku tygodniach możesz zauważyć, że ta sama trasa przestaje robić wrażenie. To dobry znak. Organizm się adaptuje. Żeby dalej budować formę, nie musisz od razu robić rewolucji. Wystarczy jedna mała zmiana.

Opcja 1: przyspiesz tempo

Najprostszy sposób. Zostaw 20 minut, ale spraw, by 8–12 minut było wyraźnie żwawych.

Opcja 2: dodaj interwały marszu

Na przykład:

  • 2 minuty szybko,
  • 2 minuty spokojniej,
  • powtórz 5 razy.

To działa świetnie, jeśli chcesz poprawiać wydolność bez biegania.

Opcja 3: wybieraj trasę z pod górę

Nawet niewielkie wzniesienia zwiększają pracę mięśni pośladków, łydek i serca. To prosty sposób na mocniejszy bodziec bez wydłużania treningu.

Opcja 4: wydłuż 2 dni w tygodniu

Nie musisz chodzić dłużej codziennie. Wystarczy, że dwa razy w tygodniu zrobisz 30–40 minut. Reszta może zostać po staremu.

Opcja 5: przejdź do marszobiegu

Jeśli czujesz gotowość, dodaj krótkie odcinki truchtu. To naturalny kolejny krok w stronę lepszej wydolności.

Jak zacząć dziś — 5 małych kroków, które wdrożysz od razu

Nie potrzebujesz poniedziałku, nowego stroju ani idealnej pogody. Jeśli chcesz sprawdzić, czy 20 minut marszu dziennie zadziała u Ciebie, zacznij od bardzo prostego planu.

  1. Ustal stałą porę — najlepiej taką, która najmniej zależy od motywacji, na przykład po śniadaniu, po pracy albo po kolacji.
  2. Przygotuj buty przy drzwiach — im mniej tarcia przed wyjściem, tym większa szansa, że wyjdziesz.
  3. Zacznij od 15–20 minut przez 5 dni — nie musisz być perfekcyjny od pierwszego tygodnia.
  4. Przez środkowe 5–10 minut idź szybciej — tak, by oddech przyspieszył, ale bez zadyszki.
  5. Zapisz po powrocie jedno zdanie — na przykład: „dziś było łatwiej niż wczoraj” albo „miałem więcej energii po spacerze”. To buduje zauważanie efektów.

Praktyczne ćwiczenie: 14-dniowy test marszu na poprawę kondycji

Jeśli lubisz konkret, zrób prosty eksperyment. Nie oceniaj marszu po jednym dniu. Sprawdź go przez dwa tygodnie.

Plan na 14 dni

  • Dni 1–4: 20 minut spokojno-żwawego marszu.
  • Dni 5–7: 20 minut, z czego 2 razy po 3 minuty szybszym tempem.
  • Dni 8–11: 20 minut, z czego 10 minut żwawo.
  • Dni 12–14: 20–25 minut, ostatnie 5 minut najszybciej w całym treningu.

Co obserwować?

  • czy łatwiej Ci wejść po schodach,
  • czy szybciej łapiesz oddech po wysiłku,
  • czy masz więcej energii w ciągu dnia,
  • czy spacery stają się psychicznie łatwiejsze,
  • czy rośnie Twoje średnie tempo lub liczba kroków.

To prosty sposób, by zobaczyć, że czy codzienny marsz działa nie jest już teorią z artykułu, tylko czymś, co możesz sprawdzić na sobie.

Najczęstsze pytania o 20 minut marszu dziennie

Czy 20 minut marszu dziennie odchudza?

Może wspierać redukcję masy ciała, ale sam marsz nie gwarantuje chudnięcia. Najlepsze efekty daje połączenie regularnego ruchu z dietą, snem i codzienną aktywnością poza treningiem. Dla wielu osób marsz jest jednak świetnym początkiem, bo nie wywołuje takiego zmęczenia i głodu jak zbyt intensywne treningi.

Czy trzeba chodzić codziennie?

Nie musisz, ale częsta regularność pomaga. Jeśli codzienność jest trudna, celuj w 5–6 dni w tygodniu. To nadal bardzo dobry wynik.

Lepiej rano czy wieczorem?

Najlepsza pora to ta, którą realnie utrzymasz. Rano łatwiej „odhaczyć” marsz, zanim dzień się rozkręci. Wieczorem spacer pomaga zejść z napięcia. Wybierz porę, która pasuje do Twojego życia, nie do idealnego planu z internetu.

Czy spacer z psem też się liczy?

Tak, jeśli tempo jest wystarczająco żwawe przez przynajmniej część czasu. Jeśli pies co chwilę się zatrzymuje, potraktuj to jako lekki ruch, a osobno dodaj kilka minut szybszego marszu dla siebie.

Czy trzeba liczyć kroki?

Nie trzeba, ale może to pomagać. Jeśli lubisz dane, obserwuj orientacyjnie dzienną liczbę kroków i tempo. Jeśli nie lubisz, wystarczy test mowy i regularność.

Co jeśli mam nadciśnienie albo choroby przewlekłe?

Marsz bywa bardzo korzystny także dla osób z chorobami współistniejącymi, a niektóre analizy pokazują, że właśnie one mogą czerpać z szybkiego chodzenia szczególnie dużo. Ale jeśli masz chorobę serca, duszności, ból w klatce piersiowej, zawroty głowy lub jesteś po długiej przerwie w ruchu, skonsultuj plan z lekarzem.

Podsumowanie

20 minut marszu dziennie może w zupełności wystarczyć, by zacząć poprawiać kondycję — szczególnie jeśli dziś ruszasz się mało, chodzisz regularnie i przynajmniej część czasu utrzymujesz żwawsze tempo. Nie potrzebujesz perfekcyjnego planu ani sportowego zacięcia. Potrzebujesz jednego realnego kroku, który powtórzysz jutro. I właśnie tak działa zmiana na serio: małymi krokami, które da się utrzymać.

Najczęściej zadawane pytania

Czy 20 minut marszu dziennie wystarczy, żeby poprawić kondycję?

Tak, 20 minut marszu dziennie może realnie poprawić kondycję, zwłaszcza jeśli teraz ruszasz się mało. Kluczowe jest tempo: spacer powinien być na tyle żwawy, żeby oddech przyspieszył, ale nadal dało się mówić. Największą różnicę daje regularność przez kilka tygodni, a nie jednorazowy wysiłek.

Po jakim czasie widać efekty 20 minut marszu codziennie?

Pierwsze efekty często pojawiają się po 2-4 tygodniach regularnych spacerów. Możesz zauważyć mniejszą zadyszkę przy schodach, lepszy nastrój i więcej energii w ciągu dnia. Wyraźniejsza poprawa wydolności zwykle przychodzi po 6-8 tygodniach.

Czy szybki marsz jest lepszy niż zwykły spacer na poprawę kondycji?

Tak, szybki marsz zwykle lepiej wpływa na kondycję niż bardzo spokojny spacer. Chodzi o umiarkowaną intensywność, czyli tempo, przy którym czujesz pracę serca i oddechu, ale nie musisz się zatrzymywać. Jeśli dopiero zaczynasz, zwiększaj tempo stopniowo, żeby nie przeciążyć stawów.

Ile kroków ma 20 minut marszu i czy to wystarczy na zdrowie?

W 20 minut marszu zrobisz zwykle około 2000-2500 kroków, zależnie od tempa i długości kroku. To już sensowna dawka ruchu, która wspiera serce, krążenie i ogólną sprawność. Jeśli chcesz większych efektów, możesz z czasem wydłużyć marsz do 30 minut lub dodać drugą krótką sesję w ciągu dnia.

Czy 20 minut marszu dziennie pomaga schudnąć i poprawić wydolność?

Tak, ale pod jednym warunkiem: marsz powinien być regularny, a dieta w miarę uporządkowana. Sam spacer pomaga zwiększyć wydatek energetyczny i poprawia wydolność, jednak tempo chudnięcia zależy głównie od całego bilansu kalorii. Dla lepszych efektów łącz marsz z prostym treningiem siłowym 2 razy w tygodniu.

Czy można poprawić kondycję samym chodzeniem bez biegania?

Tak, chodzenie wystarczy, by poprawić kondycję, szczególnie jeśli jesteś początkujący albo wracasz do ruchu po przerwie. Żwawy marsz obciąża organizm łagodniej niż bieganie, a mimo to wzmacnia układ krążenia i poprawia wydolność. Z czasem możesz zwiększać tempo, dystans albo wybierać trasy z lekkimi podbiegami.

Jak chodzić 20 minut dziennie, żeby naprawdę poprawić kondycję?

Najlepiej idź energicznym tempem przez większość spaceru, a na początku i końcu zostaw 2-3 minuty na spokojniejsze rozruszanie i wyciszenie. Trzymaj wyprostowaną sylwetkę, pracuj rękami i staraj się maszerować co najmniej 5 dni w tygodniu. Jeśli chcesz przyspieszyć efekty, raz lub dwa razy w tygodniu dodaj 1-2 minuty szybszego marszu w środku treningu.